Domeny na sprzedaż: mcdoner.com.pl, mckebab.pl, mcdoner.pl, kebab.info.pl, halal.com.pl, baharat.pl, pita.waw.pl, harisa.pl, habibi.com.pl, harisa.eu, halal.info.pl, halal.org.pl

Łaźnia

W XIII w. w wydanej "Powieści o Róży" znajdujemy taki opis raju: "tam właśnie przyjaciele moi pójdą, aby bawić się i tańczyć. Tam będą grać w kości, szachy i karty, tam spotykają się młodzi chłopcy i dziewczęta, przechadzają się po łąkach i ogrodach, a potem społem śpieszą do łaźni, gdzie kąpią się razem w wieńcach z kwiatów na głowach". Trudno, więc było wyobrazić sobie rozkosze raju bez wanny. Często opisywana jest kąpiel w łaźniach publicznych lub prywatnych instalowanych w domach przez zazdrosnych mężów. Posiadają one źródła gorące oraz zimne, by ostudzić nieco wrzącą wodę, oraz specjalne pomieszczenia, w których można odpocząć po kąpieli. Bardzo dbano o to, by nie dopuścić do mieszania się płci organizując kąpiele przemiennie, raz dla kobiet, raz dla mężczyzn.

Często kąpiel stanowi element tradycyjnej gościnności. Kąpiel towarzyszy posiłkowi, kąpano się więc, posilano i słuchano trubadurów jednocześnie. Do podstawowych obowiązków dobrej żony należało przygotowanie kąpieli dla wracającego męża, a później podanie ciepłej kolacji. Często kąpano się w licznym gronie, niektórzy szczycili się posiadaniem wanien wieloosobowych. W trakcie kąpieli ludzie kładą się pod osłoną pary na drewnianych ławach wokół rozgrzanych kamieni, systematycznie polewanych wodą. Masażystki ugniatają plecy, ramiona i nogi, uderzenia rózeg wzmagają potliwość, ciało naciera się popiołem i mydłem. Potem przychodzi fryzjer, przycina brodę i włosy, a na koniec zarzuca się płaszcz kąpielowy i idzie odpocząć na łożu w sąsiednim pomieszczeniu.

Kąpiel i łaźnia to miejsca wypoczynku, gdzie myjąc ciało można jednocześnie pogawędzić, odświeżyć się i rozerwać. W traktacie o toalecie kobiety "de ornatu" czytamy, że kąpiel parowa jest pochodzenia germańskiego. Najstarszy opis łaźni pochodzi jednak z relacji Ibrahima Ibn Jakuba opisującego ziemie słowiańskie: "Nie mają oni łaźni, lecz posługują się domkami z drewna (...). Budują piec z kamienia w jednym rogu(...), a gdy się [piec] rozgrzeje, wodę leją na rozpalony piec. Każdy z nich ma w ręku wiecheć z trawy, którym porusza powietrze(...). Wówczas otwierają się im pory i wychodzą zbędne substancje z ich ciał. Domek ten nazywają oni Ali(s)tba". Czyżby ten wynalazek stanowił wkład naszych przodków do cywilizacji zachodu? Gall Anonim w swojej kronice opisuje jak to Król Bolesław "we wspólnej kąpieli z dostojnikami chłostał ich jak ojciec dzieci, wspominał i wychwalał ich ród mówiąc: "Wam właśnie, wam potomkom takiego znakomitego rodu nie godziło się popełniać takich występków". Starszych pomiędzy nimi słowami tylko karcił i sam i za pośrednictwem innych, do młodszych stosował i rózgi. A tak po ojcowsku napomniawszy, przyodziewał ich w stroje królewskie, dawał podarunki i zlewał na nich zaszczyty." Dostojnicy na pewno długo pamiętali takie królewskie kąpiele. W wielu wsiach istniały łaźnie drewniane i murowane. Korzystano z nich całymi rodzinami, grupami rówieśniczymi, bądź zespołami środowiskowymi.

Myto się ługiem, niekiedy do kąpieli używano płatków różanych, by wodzie i ciału nadać przyjemny zapach. Klienci usadowieni na drewnianych ławach naprzemian chłostali się brzozowymi rózgami i oblewali się zimną wodą. Po kąpieli można było wypocząć, wypić orzeźwiający napój, przekąsić coś smacznego. W łaźniach można było także kazać umyć sobie głowę, ogolić się i zasięgnąć porady medycznej. Łaziebnicy stawiali bańki, puszczali krew, opatrywali rany, usuwali zęby. Oprócz kąpieli można było zażyczyć sobie nawet chłostę, która stanowiła doskonały masaż.

Dobrze urządzona łaźnia miała charakter klubu towarzyskiego. Niektóre zakłady oferowały swym gościom droższe kąpiele w wannach z gorącą wodą. Wizyta w łaźni dla wielu stanowiła obowiązek, co dwa tygodnie musieli ją odwiedzać między innymi wszyscy krawcy, co było zapisane w statucie cechowym. Nauczyciele szkół mieli obowiązek prowadzić swych uczniów do kąpieli, co tydzień. Wprawdzie czas korzystania z kąpieli był nieograniczony, ale karano grzywną tych, którzy urządzali w łaźniach przeciągające się długo uczty, dopuszczali się bójek, kąpali się wspólnie z odmienną płcią. Zwyczajowo łaźnię odwiedzała panna młoda w towarzystwie druhen. W łaźni odbywały się też wieczory kawalerskie. W czasie kąpieli używano kilka rodzajów mydeł: aptekarskie, barskie, greckie i weneckie. Powoli wchodziły w użycie środki do czyszczenia zębów: maście, wódki a także krew węża, która nadawała oddechowi świeży zapach, a ustom gustowną czerwień. Do namaszczania ciała stosowano maść z miodu i jajek, do nacierania sole i wódki. Wódek tych było kilka, a mianowicie: anyżowa, rumiankowa, różana, fiołkowa. Jednak najcenniejszym środkiem do mycia była woda z marcowego śniegu i pierwsza deszczówka. Do mycia naczyń stosowano zaś popiół z ususzonego i spalonego skrzypu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię/nick:*

e-mail (nie będzie wyświetlany):

Treść:*

Wpisz ile to jest 2 + trzy


HTML wyłączony

Zapraszamy do kolejnego lokalu,
tym razem w zaciszu Wawra
przy ul. Trakt Lubelski 410
.

Więcej informacji pod adresem www.kuchnia.habibi.pl

Więcej informacji »